Granda w *****hotelu w Kinszasie. Tomasz Babiloński pod pretekstem wizyty policji wywołany z pokoju przez bandziorów, którzy uwiarygodnili się odznaką, a w tym czasie inna szajka weszła do pokoju. Dostali się do sejfu i buchnęli pieniądze jego i Andrzeja Wasilewskiego. Grubo.