Temperatura w Sydney spadła w poniedziałek do 21 stopni Celsjusza, choć w ostatnich dniach przekraczała nawet 50. W różnych rejonach kraju spłonęły już miliony hektarów buszu, a ogień nadal trawi rozległe tereny. Szacuje się, że żywcem spłonęło już pół miliarda zwierząt. Niektóre gatunki mogą całkowicie wyginąć. Media społecznościowe ujawniają światu druzgocące obrazy australijskiego dramatu.